Vodka.
where the fuck are my ciggarettes ?
“Upadek”

my-name-is-sickness:

sen już mnie nie oczyszcza
nie daje tego co gwarantuje śmierć
bezpowrotnie zamknięty w swych myślach
by pozostać tam gdzie niesie mnie cień
jestem więźniem
interpretuję tylko smutek grzech i ból
jak kwiat który więdnie
składam testament swój z krwi i czarnych piór
zaślepia mnie mrok
wypala czas
jeszcze jeden krok    i odejdę w podróż
by konać wśród was 

                                                                        A.J 

    1. 1 noteTimestamp: Thursday 2012/05/24 14:51:36Via: my-name-is-sickness
    1. fuckmemrmanson reblogged this from my-name-is-sickness
    2. my-name-is-sickness posted this