“Upadek”
sen już mnie nie oczyszcza
nie daje tego co gwarantuje śmierć
bezpowrotnie zamknięty w swych myślach
by pozostać tam gdzie niesie mnie cień
jestem więźniem
interpretuję tylko smutek grzech i ból
jak kwiat który więdnie
składam testament swój z krwi i czarnych piór
zaślepia mnie mrok
wypala czas
jeszcze jeden krok i odejdę w podróż
by konać wśród was
A.J